Hangzhou – Jezioro Zachodnie

Tego dnia rano, po smacznym śniadaniu opuściliśmy Wieżowce budowane w miejscu wyburzanych domów o niskiej zabudowie. Chiny.gościnne progi Garden Hotel w Suzhou. Po wykwaterowaniu, zajęliśmy miejsca w autobusie. Chiński przewodnik przekazał każdemu po ½ litra darmowej wody. Poprzedniego dnia każdy brał ile chciał. Dzisiaj okazało się, że woda, co prawda jest darmowa, ale tylko w ilości 1/2litra /osobę / dzień. Oczywiście wody w autobusie było pod dostatkiem, ale już odpłatnie. Pilot przedstawił nam program dnia i ruszyliśmy w drogę.Rejs stateczkim po Jeziorze Zachodnim. Hangzhou w Chinach.

Naszym celem było Hangzhou we wschodnich Chinach, ośrodek administracyjny prowincji Zhejiang. Miasto założone około 2200 lat temu w czasach dynastii Qin. W średniowieczu było jednym z największych miast świata. Obecnie ośrodek kulturalno-naukowy, turystyczny i przemysłowy (przemysł włókienniczy, herbaciany, elektroniczny, metalowy, papierniczy). Jest także siedzibą katolickiej archidiecezji. W HangzhouŁodzie na Jeziorze Zachodnim w Hangzhou, Chiny. znajduje się południowy kraniec Wielkiego Kanału.

W czasie jazdy, rozmowy w autobusie toczyły się wokół odbywających się w tamtym czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej – Euro 2012. Fani piłki wymieniali się informacjami o wynikach rozgrywanych meczów, otrzymanych od rodziny i znajomych z Polski. Niektórzy oglądali mecze w nocy, na telewizorachKwitnące lotosy. Jezioro Zachodnie. Hangzhou w Chinach. znajdujących się w pokojach hotelowych. Byli, więc w temacie na bieżąco. Po jakimś czasie rozmowy ucichły i znaczna część osób zapadła w drzemkę.

Ja w czasie kilkugodzinnej jazdy obserwowałam widoki za oknem. Na trasie minęliśmy autobus sypialny, czegoś takiego nigdy wcześniej nie widziałam. Na wysokości okien widać było miejsca do leżenia z wypoczywającymi pasażerami.Fotka nad brzegiem Jeziora Zachodniego w Hangzhou w Chinach. Ciekawe rozwiązanie.

Moją uwagę przykuły opuszczone i wyburzane domy mieszkalne. Taki widok ciągnął się przez dziesiątki kilometrów. Wielokrotnie mijaliśmy nowo budowane osiedla, na których pięły się w górę trzydziestopiętrowe wieżowce. Jadąc do Hangzhou, jednocześnie coraz bardziej zbliżaliśmy się do Szanghaju. W tych rejonach królowała bardzo wysokaPomarańczowe ryby w wodach Jeziora Zachodniego w Hangzhou w Chinach. zabudowa.

Po przyjeździe na miejsce udaliśmy się nad Jezioro Zachodnie, największy miejski akwen wodny na świecie, będący perłą miasta Hangzhou. 

Zarówno jezioro jak i jego okolice mają wszystkie elementy tradycyjnego ogrodu chińskiego, ale na wielką skalę. Stanowią największą atrakcję miasta, są jego symbolem. Przepiękna panorama jeziora Drewniane altany nad wodą Jeziora Zachodniego w Hangzhou w Chinach.zamknięta z trzech stron wzgórzami sprawiła, że miejsce to zostało uznane za jedno z najbardziej malowniczych w całym kraju i stało się znaną w Chinach atrakcją turystyczną. W ostatnich latach, rocznie odwiedza je 7 milionów turystów.  Od wieków przyciągało artystów i poetów, stając się dla nich źródłem natchnienia. Dzięki swoim bajkowym mostom i wyspom było oprawą sceniczną wielu opowieści i wierszy o miłości. Uwieczniano je na Kolumna maszerujących policjantów w kompleksie Jeziora Zachodniego w Hangzhou w Chinach.obrazach, pisano na jego temat wiersze, podnosząc je do rangi „raju na ziemi”. Jeden z widoków Jeziora Zachodniego umieszczony jest na rewersie banknotu o nominale 1 yuana.

W 2011 r. krajobraz kulturowy Jeziora Zachodniego w Hangzhou wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Zgodnie z programem odbyliśmySpacer nad Jeziorem Zachodnim. Hangzhou w Chinach. kilkudziesięciominutowy rejs po jeziorze. Jak dla mnie, nie było w tym nic ciekawego. Nie jestem fanką samego pływania, a widoki były mało ciekawe. Na odległych brzegach niewiele można było zobaczyć, a mijane łódki nie robiły na mnie większego wrażenia. Dużo ciekawszy był spacer po alejkach nad brzegiem jeziora. Przyjemnie było patrzeć na spacerujące pawie, białe gołębie i ogromne ilości pomarańczowych ryb pluskających się Alkohol z pływającą żmiją. Restauracja w Hangzhou w prowincji Zhejiang. Chiny.w wodach jeziora. W pewnej chwili na jednej z większych alejek pojawiła się kolumna mundurowych, jak mi się wydaje byli to policjanci. Przemaszerowali zdecydowanym krokiem z głośnym pokrzykiwaniem, zupełnie nie zwracając uwagi na spacerujących ludzi. Na szczęście wszystkim udało się zejść im z drogi. Trwało to krótko, ale niemiłe wrażenie pozostało na dłużej. Po upływie czasu przeznaczonego na indywidualne spaceryPodświetlany chodnik. Hangzhou w prowincji Zhejiang. Chiny odjechaliśmy na obiadokolację. Po zjedzonym posiłku znalazły się osoby chętne na spróbowanie wódki, w której pływała żmija. Degustacja zakończyła się pomyślnie, wszyscy przeżyli. Po kolacji już tradycyjnie odczekaliśmy sporo minut zanim nasz pilot skończył biesiadę i wyszedł z restauracji.

Na dworze zrobiło się już całkiem szaro. Na zakończenie dnia pojechaliśmy do centrum Uliczny artysta sprzedajacy swoje dziela wyplecione z trawy. Hangzhou w Chinach.miasta na wieczorny spacer. Mieliśmy okazję poobserwować dużą grupę ludzi tańczących przy orientalnej muzyce na jednym z placów. W oddali na wzgórzu widoczna była  świątynia pięknie oświetlona kolorowymi lampkami. W sumie miłe wrażenie, bardzo mi się tam podobało. Jeszcze spacer wśród straganów i sklepów aż nadszedł czas na nocleg. Do hotelu sieci Holiday Inn dojechaliśmy późnym wieczorem. Mieliśmy tu spędzićPokój w hotelu sieci Holiday Inn w Hangzhou w Chnach. jedną noc. Następny nocleg czekał nas w Szanghaju. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.